Aktualnie w bazie znajduje się aż: 3035 dowcipów!

Dzisiaj było: 170 osób.

 

Kategoria > O historii

Za komuny przychodzi kobita do sklepu mięsnego i się pyta:
- Jest mielone?
Na to sprzedawczyni:
- Mieeelim w wczoraj ....

ocena: 3.79 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

Pamiętnik Partyzanta:
poniedziałek: goniliśmy Niemców po lesie.
wtorek: Niemcy gonili nas po lesie.
środa: goniliśmy Niemców po lesie.
czwartek: Niemcy gonili nas po lesie.
piątek: goniliśmy Niemców po lesie.
sobota: Niemcy gonili nas po lesie.
niedziela: gajowy wyrzucił nas wszystkich z lasu.

ocena: 3.78 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

Jest środek II wojny światowej. Do zakonspirowanej leśniczówki zbliża się grupka ludzi, wyglądających na partyzantów. Pukają do drzwi:
- Puk puk!
- Kto tam?
- To my! Partyzanci!
- A ilu was jest?
- dreizehn!

ocena: 3.74 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

Mały Hans mówi z dumą koledze:
- wiesz, mój dziadek zginął w Oświęcimiu
- naprawdę?
- no, spadł z wieży strażniczej

ocena: 3.71 | wyślij znajomemu | dodał/a: Kmicic | drukuj | ocen:

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali? - Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.

ocena: 3.68 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie. Chruszczow zwraca się do Gomułki:
- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
- No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.
- I coście zrobili ?
- Zdjęliśmy sztukę.
- Dobrze. A co z reżyserem?
- Został zwolniony z pracy.
- Dobrze. A autor ?
- Nie żyje.
- A toście chyba przesadzili...

ocena: 3.68 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

Major Rżewski został zaproszony wraz ze swoimi kadetami na wystawny bal w dworze wielce szacownej i egzaltowanej pani.
Major przed imprezą pouczył żołnierzy - ludzi nieobytych, bo wychowanych w koszarach - o podstawowych zasadach dobrego wychowania, kazał nawet im się umyć.
Zaczyna się impeza, a szanowna gospodyni roznosi po salonie świece i je od razu zapala. Obsadziła już wszystkie kandelabry i nagle w ręce została jej ostatnia świeca.
- Oh Mon Dieu, gdzie ja ją teraz wsadzę - martwi się głośno.
Rżewski podrywa się gwałtownie i syczy w stronę kadetów.
- WSZYSCY MILCZEĆ !!!

ocena: 3.67 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

Gierkowi rozwiązało się sznurowadło, pochyla się żeby zawiązać, ale i wysoki i w krzyżu strzyka, więc nie sięga.
Jabłoński radzi: "Postaw nogę na krześle".
Gierek stawia druga stopę na krześle i tym bardziej nie może sięgnąć, powiada więc do Jaroszewicza:
"Widzisz, to jest zawsze tak jak spytasz o radę inteligenta!"

ocena: 3.67 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

Siedzi Janko muzykant na wzgórku nad Wisłą i wzdycha:
- Echhh... Bach umarł. - po chwili
- Echhh... Bethoven nie żyje. - i jeszcze po chwili,
- Kurde i ja się coś źle czuję.

ocena: 3.67 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

Pewnego razu wezwano do komitetu znanego malarza i zaproponowano mu namalowanie plakatu p.t. "Lenin na wakacjach". Pracowity artysta wziął się od razu do pracy. Po kilku dniach woła odpowiednie osoby do swojej pracowni, odsłania płótno, a na płótnie: polana w lesie, na polanie namiot, z namiotu wystają dwie pary nóg, jedna palcami do góry, druga palcami w dół. Wzburzony jegomość krzyczy:
- Szto eto takoje, szto eto?
- Co? - zapytuje malarz.
- No, no, .... te nogi.
- Które?, palcami w górę, czy palcami w dół?
- No, ..... palcami w górę.
- Nadieżna Pawłowna Krupska - odpowiada malarz.
- A, a, a, .... te palcami w dół ?
- Dzierżyński.
- Jak to Dzierżyński ?!!! A gdzie Lenin !!??
- Lenin na wakacjach.

ocena: 3.67 | wyślij znajomemu | dodał/a: Admin | drukuj | ocen:

| strona 1 | 2 | 3 | 4 | następne »

~ Wstecz
~ Dodaj swój dowcip

Dodaj dowcip

Car Audio
Galeria EMPRO
Galeria Car Audio
Humor i obrazki
Stare Gry


Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!


więcej...


Copyright © 2007 - 2008 by TakiZarcik.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.